Zapraszamy do lektury numeru 23–24
Czy znalibyśmy Schulza-artystę, gdyby Schulz-pisarz poprzestał na Unduli? Czy kryminalno-dyplomatyczny skandal związany z malowidłami w willi Landaua w ogóle by zaistniał? Nie ma to teraz większego znaczenia. Twórczość artystyczna Schulza już dawno stopiła się z twórczością literacką w jednolity amalgamat. Dowodem na to jest jej oddziaływanie nie tylko na literaturę, ale także na sztuki wizualne, a mówiąc konkretniej, dowodem są schulzoidzi-artyści.
Już w 2002 roku trafnie i precyzyjnie opisała ten fenomen Branislava Stojanović w swoim przełomowym tekście Umitycznienie Brunona Schulza – który przedrukowujemy w tym numerze. To właśnie tam pada słynna fraza o wszystkim, „co w sztuce celowo Schulzowskie, co pretenduje, by być takim właśnie, właśnie jego”.
Od tego czasu wiele kolejnych wycinków przestrzeni schulzoidalnych zostało prześwietlonych i przebadanych. W tym numerze publikujemy wyniki najnowszych analiz, które oscylują właśnie wokół sztuk wizualnych.
Uniwersyteckie Czasopisma Naukowe
