Siedemdziesiąt lat po swojej śmierci Schulz staje się pisarzem międzygeneracyjnym i międzynarodowym. Stale poszerza się krąg jego czytelników – a zatem też krąg jego wyznawców i znawców, natchnionych egzegetów i apodyktycznych interpretatorów gotowych bronić zaciekle swoich cząstkowych racji i ekscentrycznych odczytań. Najwyższy czas, żeby ta międzynarodówka schulzologów miała swoje forum – nazwijmy je „Schulz/Forum”. Powinno być ono – i wierzymy, że będzie – miejscem spotkań rozrzuconych po całym świecie czytelników i komentatorów Schulza. Miejscem, które jest przez nich współtworzone i współredagowane. Lub choćby tylko odwiedzane. „Schulz/Forum” powinno być także miejscem dialogu, który nigdy nie zamiera ani nie ustaje. Nie ma powodu, by światowa rozmowa o Schulzu toczyła się wedle rytmu kolejnych okrągłych rocznic. Może wznawiać się codziennie i rozwijać wedle potrzeb i pragnień czytelników, którzy w każdej chwili będą mieli sposobność wejść na schulzowskie forum i przemówić do innych. Niech wszystko to dzieje się na rynku, przy świadkach, w świetle dnia – na stronach „Schulz/Forum”.

Opublikowane: 2012-06-04

Pełny numer